ART

ECHO (tego, co wciąż powraca)

Zasłona unosi się w rytmie miarowego, sennego oddechu
– jest świadectwem obecności, która choć przeminęła, pozostawiła po sobie ślad, echo. Echo które wciąż powraca, i niczym metronom wybija rytm i puls,
przemieniając się w drżenie powietrza w pustym już pokoju.
Szklane formy, przywodzące na myśl dłonie nerwowo zaciśnięte na pościeli.
Nienaturalnie wykrzywione, rozpaczliwie poszukujące pozycji, która przyniosłaby ulgę
– zatrzymują w sobie napięcie. Odsłania ono doświadczenie czuwania, stan,
w którym ciało i umysł pozostają uwięzione w rytmie wspomnienia.
Praca tworzy przestrzeń intymnego napięcia – moment zawieszenia pomiędzy snem
a jawą, w którym przeszłość i teraźniejszość oddychają tym samym powietrzem.